top of page
  • Black Facebook Icon
  • Black Instagram Icon

Kołczan DHW

1 dzień temu
2 minut(y) czytania

Nowy kołczan na stole w pracowni - i od razu trafia do stałej oferty.

Czasami inspiracją do uszycia czegoś nowego jest przeglądanie co pokazują inni twórcy. Dobrym pomysłem jest na przykład przglądanie pinteresta w poszukiwaniu nowych kształtów, barw i rozwiązań. Osobiście często oglądam także filmiki na youtubie. Niby człowiek coś już potrafi zrobić z tej skóry, ale podglądanie innych pomaga zawsze złapać jakiś fajny patencik ułatwiający pracę. Tak właśnie trafiłem kiedyś na materiały kanadyjskiego skóroroba, którego można znaleźć w sieci pod nazwą Dark Horse Workshop.


Prace tego gościa bardzo mi się podobały. Choćby dlatego, że pokazuje proste sposoby na wykonanie naprawdę fajnych rzeczy. Możliwość zakupienia gotowych wykrojów, wspartych instruktażami video, gotowe wykazy potrzebnych narzędzi - dobry materiał na start dla początkujących.


Projekt: Dark Horse Workshop, wykonanie: W Czarnym Lesie.
Projekt: Dark Horse Workshop, wykonanie: W Czarnym Lesie.

Kołczan z tego projektu i w takim kształcie już od dawna chodził mi po głowie. W końcu przyszedł moment w którym zdecydowałem się zasiąść do niego - pomimo natłoku innych zamówień leżących na stole. Aby docenić co by nie było - kolegę po fachu - zamówiłem szablony. Nie tylko przyśpieszyło to pracę. Nie chcę także uchodzić za gościa co to "zrzyna" cudze projekty i nawet nie podziękuje.


Projekt można zaliczyć do tych prostszych. Wycięcie i zszycie nie sprawia żadnych trudności. Mamy minimalną ilość "armatury metalowej". Wytłoczony wzór może co prawda przyspożyć początkującym troszkę problemu i wymagać nieco bardziej zaawansowanych narzędzi - ale też nie należy do szczególnie skomplikowanych.


Do wykonania użyłem skóry naturalnej, bydlęcej, garbowanej roślinnie o grubości ok 3 mm. Optymalna do takich projektów - do stemplowania i stylowego wykończenia. Gotowy kołczan ma 54 cm długości. W najszerszym miejscu (przy górnej szlufce) ma ok 20 cm. Użyte do przetestowania i zdjęć strzały miały 32 cale długości. Przy takich wymiarach dają się bez problemu wyciągać i nie przeważają kołczanu przy przenoszeniu. Proporcje i punkty mocowania dobrane są więc prawidłowo. Krótsze strzły będą siedzieć w środku jeszcze lepiej.


Szlufki mocujące kołczan do pasa są wykonane z pasków o szerokości 25 mm i grubości 4 mm. Jak widać na zdjęciu mocowane są za pomoca knopików z grubszym łbem. Proste i estetyczne rozwiązanie. Da się nawet odpinać bez rozpinania pasa, jeśli by ktoś potrzebował.









Wewnątrz mamy dwa paski dzielące kieszeń na powiedzmy dwa i pół przedziała. W najmniejszym zmieszczą się tylko dwie strzały. W pozostałych po kilka kolejnych. Ja testowałem z 10 strzałami, spokojnie zmieści się jeszcze parę. Strzały ładnie się układają i można sobie je posegregować. Wybrane do strzelania dać osobno, uszkodzone odłozyć do osobnego przedziału itp. Detal zawsze na plus jak dla mnie. Nie ma nic bardziej irytującego niż strzała ze zgubionym grotem wyciągana co chwilę w czasie strzelania :)







No i spód zakończony łezkowatym denkiem. Daje ten elegancki kształt wschodnich kołczanów i jednak działa na korzyść gdy zapakujemy więcej strzał do środka.








Podsumowując: całkiem zgrabny, wygodny kołczan. Pojemność ma wystarczającą na potrzeby przeciętnego łucznika. Duża płaska powierzchnia aż się prosi o wypełnienie personalizowanym motywem. Konstrukcja ma też potencjał do modyfikacji. Dodanie bocznej kieszeni na strzały? Kieszonki na akcesoria? Dobry projekt do dalszego rozwijania. Może coś niebawem wymyślę.


Jeśli chcesz zamówić taki kołczan dla siebie - w tej chwili najszybszy sposób to bezpośredni kontakt przez formularz, albo wiadomość na messendżera. Dopinanie pełnoprawnego, zgodnego z przepisami sklepu jeszcze chwilkę mi zajmie (zwłaszcza że lepiej szyję niż ogarniam zawiłości biurowo-komputerowe).

Komentarze


CZARNYMLESIE.png
  • Black Facebook Icon
  • Black Instagram Icon
  • Black Pinterest Icon
bottom of page